3 powody, dla których warto już teraz kupować akcje Disneya

Category: Ogólnie Rzecz
17 lutego 2021

Wznowienie gospodarek pozwoli jej uchwycić stłumiony popyt i położy kres obawom inwestorów przed najgorszym scenariuszem.

Walt Disney (NYSE: DIS) musiał zamknąć wiele ze swoich najbardziej dochodowych operacji, aby spowolnić rozprzestrzenianie się COVID-19. Teraz, gdy miasta, stany i kraje zaczynają zezwalać na ponowne otwieranie firm, Disney ma nadzieję, że uda się powstrzymać najgorszą pandemię za tym.

Firma podjęła ważne decyzje, aby upewnić się, że przetrwa kryzys, takie jak udanie się na rynki dłużne w celu pozyskania kapitału, zawieszenie wypłaty dywidendy i znaczne zmniejszenie wynagrodzenia kadry kierowniczej. Przyjrzyjmy się bliżej trzem rzeczom, które sprawiają, że Disney jest teraz dostępny do kupienia.

National Basketball Association (NBA) planuje wznowić swój sezon 30 lipca w Disney World. Źródło obrazu: Getty Images.

Ponowne otwarcie zmniejszy niepewność

Szanghajski Disneyland został ponownie otwarty w maju, a fani natychmiast kupowali bilety, nieco łagodząc obawy, że ludzie będą wahać się przed powrotem do parków. W Stanach Zjednoczonych firma ogłosiła, że ​​11 lipca otworzy Walt Disney World, a 17 lipca Disneyland.

Trzeba przyznać, że przez jakiś czas parki będą ograniczone poniżej pełnej pojemności. Jednak w wezwaniu dotyczącym wyników za kwartał, który zakończył się w marcu, dyrektor generalny Bob Chapek powiedział: „Nie otworzymy ponownie żadnego parku, jeśli nie będziemy w stanie wnieść przynajmniej pozytywnego wkładu w te koszty ogólne i zysk operacyjny.

Dodatkowo, Disney Mulan pojawi się w kinach w USA 24 lipca, a Marvel’s Black Widow 6 listopada. Powrót filmów na ekranach to znak powitalny, ponieważ Disney zwykle dominuje w kasie. Filmy można następnie przenieść do Disney + i wzmocnić jego bibliotekę treści.

Dobrą wiadomością dla ESPN Disneya jest National Basketball Association (NBA), które ogłosiło, że planuje wznowić sezon 30 lipca. Stłumione zapotrzebowanie na programy sportowe na żywo będzie w pełni widoczne, gdy gry ponownie się uruchomią.

Ogólnie rzecz biorąc, ogłoszenia i ponowne otwarcia zapewniają podwójną korzyść inwestorom Disneya. Zaczną generować przychody, przepływy pieniężne i zyski. I usuną znaczną część niepewności, która zwykle jest pozytywna dla inwestorów.

Disney + to hit wśród konsumentów

Firma ma 54,5 miliona subskrybentów usługi przesyłania strumieniowego Disney + od najnowszej aktualizacji. Firma uruchomiła swoją usługę w Japonii 11 czerwca, a jeszcze w tym roku planuje oferować swoje usługi w Skandynawii, Belgii, Luksemburgu, Portugalii i Ameryce Łacińskiej. Aby dać ci wgląd w potencjał rynku Netflix ma ponad 34 miliony płatnych członków tylko w Ameryce Łacińskiej.

Biorąc pod uwagę dodatkowe wdrażanie usługi i stale rosnące zapotrzebowanie na rozrywkę domową, nie byłoby zaskoczeniem, gdyby Disney + osiągnął 75 milionów subskrybentów do końca 2020 roku. Byłoby to znacznie przed jego oczekiwaniami, kiedy po raz pierwszy wprowadził usługę, czyli od 60 do 90 milionów abonentów do 2024 roku.

Firma wycenia swoje usługi w sposób konkurencyjny, co wraz z solidną biblioteką treści i lojalnością wobec marki napędza pozyskiwanie klientów. Ciekawie będzie sprawdzić, czy może zacząć podnosić ceny po zgromadzeniu szerokiej bazy abonentów. Według ostatniego raportu kwartalnego Disney + miał 33,5 miliona płacących abonentów, którzy płacili średnią miesięczną cenę 5,63 USD. Natomiast Netflix ma 182 miliony subskrybentów, którzy płacą średni miesięczny koszt 10,87 USD.

Disney może podnieść ceny

W 2018 roku cena biletu do Disney World wynosiła 119 dolarów. Ten sam bilet w 2006 roku kosztował 67 dolarów. Wydaje się, że wzrost ten nie ogranicza entuzjazmu odwiedzających – goście rutynowo oczekują długich kolejek i czasu oczekiwania na wycieczkę do jednego z parków Disneya. Korzyścią wynikającą ze zmniejszonej przepustowości może być to, że klienci będą mogli wybrać się na przejażdżkę bez czekania tak długo.

Jeśli zmniejszona pojemność stanie się problemem długoterminowym, można podnieść ceny, aby zmniejszyć niektóre skutki niższej frekwencji. Christine McCarthy, dyrektor finansowy Disneya, powiedziała podczas ostatniej telekonferencji: „Wydatki na gościa w przeliczeniu na jednego mieszkańca w okresie, w którym parki były otwarte, wzrosły o 13% w przypadku wyższych wydatków na bilety, towary oraz żywność i napoje.

Mimo to firma jest w stanie jeszcze bardziej podnieść ceny bez utraty znacznej liczby klientów. Ta siła cenowa będzie teraz prawdopodobnie bardziej widoczna po ograniczeniu dziennego wstępu do parków.

Co to oznacza dla inwestorów

Trzeba przyznać, że nadal istnieje ryzyko, że kolejny wzrost liczby zakażeń koronawirusem może zatrzymać część tego postępu. Ale Disney ma na to wystarczająco dużo czasu, aby inwestorzy o długoterminowym horyzoncie czasowym starali się gromadzić akcje Disneya.