Jak nie wydawać za dużo?

Rozmowa z neurologiem pomogła mi zapanować nad wydatkami

Zarządzanie umiłowanymi finansami zawsze sprawiało jest trudność. Do tego stopnia, że miałem wątpliwości, bądź mogę sobie pozwolić poniekąd na małe zakupy. Zmieniła to jedna rozmowa spośród neurologiem, który wytłumaczył jest, jak ludzie podejmują wybory.

Przez lata posiadałem poczucie, że to moje finanse mają nade mną kontrolę, a nie ja nad nimi. Ale spośród radością informuję, że znalazłem rozwiązanie.

Zarządzanie budżetem polega na dokonywaniu niższej liczby wyborów, by zmaksymalizować poczucie szczęścia.

Jak podejmujemy decyzje

Pewnego lata zapoznałem Morana Cerfa, neurologa, który uczy marketingu na Uniwersytecie Northwestern. Rozmawialiśmy o tym, hdy ludzie podejmują złe postanowienia i jak mogliby podejmować mądrzejsze.

Kilka miesięcy później, spotkaliśmy się znowu i wróciliśmy do przedmiotu. Cerf mówi, iż podejmowanie decyzji jest bardzo wymagające psychicznie. Każdego dnia rozstrzygamy o tym, co dzięki siebie włożyć, co skonsumować na śniadanie, czego słuchać w drodze do roboty, co zjeść na obiad i tak dalej. Brakuje mnie energii na podejmowanie o wiele ważniejszych decyzji.

Lepiej jest skupić zatem uwagę właśnie na tych większych decyzjach i unikać finalizowania mniej znaczących wyborów.

Jeśli chodzi o pieniądze, Cerf uważa, że najmądrzejsze podejście to takie, żeby odpowiednio zorganizować sobie harmonogram, w którym dokonujemy decyzji. Jemy zazwyczaj trzy posiłki dziennie, płacimy rachunki jednego razu w miesiącu, idziemy w duże zakupy raz w tygodniu itd. Zamiast tegoż, Cerf proponuje, żeby zorganizować to sobie inaczej. Np. dokonywać wyborów dotyczących zasobów raz na tydzień lub raz w miesiącu.

Rozplanuj wydatki

Pewnego dnia według powrocie do domu, stworzyłem arkusz ze wszystkimi stałymi wydatkami, które ponoszę jakie możliwości miesiąc. Potem podzieliłem dochód i rozplanowałem wydatki tygodniowo.

Po każdym tygodniu zaznaczałem sumę wydatków dzięki zielono lub czerwono - w zależności po to, bądź zmieściłem się w budżecie czy też nie. Pod koniec miesiąca podsumowałem cztery tygodnie. Ku mojemu zdziwieniu, po 31 dniach, w trakcie których musiałem opłacić nieplanowany rachunek zbytnio leczenie, weekendową wycieczkę, przejazdy Lyftem i kilka wieczorów jedzenia na mieście, nadal mieściłem się w budżecie.

Nagle zorientowałem się, że nie muszę czuć się winny. Trzymam się tej techniki dopiero inny miesiąc, ale pomogło jest to zwalczyć uczucie wątpliwości, które towarzyszyło mi przez lata. Nakładając osobiście tygodniowy limit wydatków, unikam podejmowania setek mniejszych wyborów.

Bitcoin jest najwyżej w historii

Twoje pieniadze