Były prezes Nissana udziela pierwszego wywiadu po aresztowaniu

"Spisek i zdrada japońskiej kadry" - b. prezes Nissana udziela pierwszego wywiadu po aresztowaniu

Carlos Ghosn uzyskał pozwolenie na 20-minutową rozmowę z japońskim dziennikiem "Nikkei". Opublikowany 30 stycznia tekst jest pierwszym wywiadem udzielonym przez byłego prezesa aliansu Nissan-Renault-Mitsubishi po aresztowaniu.

Ghosn został unieruchomiony po wylądowaniu w Tokio 19 listopada 2018 roku. Podejrzewa się go o zaniżenie w sprawozdaniach finansowych własnego wynagrodzenia. Do działania miało dojść w latach 2011-2018, Ghosn miał raportować kwotę wynagrodzenia niższą o ok. 9 mld jenów (ponad 80 mln dolarów). Biznesmen osobiście zrezygnował z funkcji prezesa Renault 23 stycznia, po aresztowaniu został pozbawiony stanowisk po japońskich przedsiębiorstwach należących do aliansu.

Drakoński program sprawiedliwości

Japońska prokuratura odmawia Ghosnowi możliwości wyjścia za kaucją w obawie o ucieczkę z Japonii i zacieranie dowodów winy. Międzynarodowa opinia publiczna na czele spośród żoną byłego prezesa krytykują japoński wymiar sprawiedliwości. Carole Ghosn w liście do odwiedzenia agencji praw człowieka Human Rights Watch nazwała dawne sądownictwo "drakońskim". Zdaniem biznesmena warunki mają swoje bardziej wartościowe i gorsze momenty, jednak od momentu aresztowania odrzucić narzeka na zdrowie.

Ghosn w wywiadzie gwoli "Nikkei" przyznaje, że oskarżenia pod jego adresem istnieją wynikiem "spisku i zdrady" japońskiej kadry nie zgadzającej się na proponowane za pośrednictwem niego kolejne etapy integracji aliansu trzech koncernów i możliwej fuzji z francuskim Renault. Były prezes twierdzi, że Nissan dysponuje każdymi dowodami w tej sytuacji i że pracownicy firmy mają oficjalny zakaz kontaktowania się z nim. Torpedowany przez japońskich menedżerów plan biznesowej integracji Nissana z Renault miał okazać się najbardziej krytykowany przez szefa Nissana, Hiroto Saikawę.

Ludzie zinterpretowali mocne władza jako dyktaturę, by w końcu zakrzywić rzeczywistość. Motywem była chęć pozbycia się mnie

- powiedział Ghosn.

Relacje z Arabią Saudyjską i presja Paryża

Ghosn bronił także swoich połączeniu z Khaledem Juffalim, saudyjskim biznesmenem, któremu miał ponoć przekazać środki w poziomie 14, 7 mln dolarów za pomoc w ukrywaniu strat związanych z inwestycjami. Na początku stycznia w wyłącznym dotychczas wystąpieniu przed sądem były prezes twierdził, hdy dzięki pomocy Saudyjczyka Nissan umocnił swoją pozycję przy krajach Zatoki Perskiej wobec Toyoty. Na łamach "Nikkei" podkreślił, że opłaty dla Juffaliego zostały zatwierdzone przez dyrektora Nissana. Oskarżenia ze strony japońskich koncernów z aliansu dotyczące otrzymanych za pośrednictwem niego "nielegalnych" wypłat rzędu blisko 8 mln € z holenderskiej spółki joint venture są jedynie "zniekształceniem rzeczywistości".

Foto: Tomohiro Ohsumi / Getty Images Hiroto Saikawa, dyrektor Nissana uważany za głównego oponenta Carlosa Ghosna

Zadaniem Ghosna według japońskiej prokuratury stało umacnianie pozycji Renault po aliansie z Nissanem jak i również Mitsubishi. Presję na byłego prezesa miał wywierać rząd Francji, główny akcjonariusz Renault. Ghosn został oddelegowany do Nissana w 1999 roku kalendarzowego, a wraz z nim nadeszło 5, 4 mld dolarów od Renault ratujące japoński koncern przed bankructwem. Francuzi zyskali dzięki temu pakiet kontrolny 43, 4 proc. akcji Nissana, natomiast Japończycy dysponowali tylko 15 proc. akcji francuskiej firmy niedających im prawa głosu. Z kolei 34 proc. akcji Mitsubishi należy do Nissana.

Foto: Thierry LINDAUER / Forum Polska Agencja Fotografów Jean Dominique Senard, następca Ghosna w czele międzynarodowego aliansu Renault-Nissan-Mitsubishi, poprzednio kierował koncernem Michelin

Hiroto Saikawa 31 stycznia spotka się z nowatorskim prezesem Renault, Jeanem Dominikiem Senardem. Rozmowa będzie częścią szczytu francusko-japońskiego sojuszu motoryzacyjnego w Holandii - podała japońska telewizja publiczna NHK. Bezpośrednio po mianowaniu Senarda przez zarząd Renault Saikawa pochwalił decyzję Francuzów.

Adidas pikuje. Przez Rosję Informacje