Brexit: Unia jest otwarta w przedłużenie okresu przejściowego  Ze świata

Więcej czasu na brexit? "To dobry pomysł"

Unia Europejska sygnalizuje zgodę na ewentualne wydłużenie okresu przejściowego dla Wielkiej Brytanii, jeżeli miałaby to pomóc po osiągnięciu porozumienia w kwestii brexitu. Szef Rady Europejskiej Donald Tusk mówił na unijnym szczycie, że do zgody z Londynem wydaje się być bliżej.

Ton w konferencji prasowej podsumowującej dwudniowe rozmowy szefów państw i rządów był bardziej korzystny niż po szczycie we wrześniu w Salzburgu, aczkolwiek zarówno w Austrii, jak i teraz w Brukseli wyniki są podobne.

"Nie ma postępu"

Tusk ostrzega przed "twardym" brexitem. "Musimy przygotować Unię na scenariusz bez umowy"

- Musimy jasno powiedzieć. Na ten moment nie ma wystarczającego postępu - mówił Tusk. a mianowicie Wczoraj po wysłuchaniu oceny stanu negocjacji przez premier May, UE27 potwierdziła, iż chcemy kontynuować rozmowy po pozytywnym duchu.

Unijni przywódcy kolejny raz potwierdzili pełne zaufanie dla głównego negocjatora ze strony KE Michaela Barniera i poprosili go o kontynuowanie mordęg, by osiągnąć porozumienie. - Jestem gotowy do zwołania Rady Europejskiej ws. brexitu, jeśli unijny negocjator zaraportuje, że osiągnięto decyzyjny progres - zadeklarował Tusk.

Przedłużenie fazy przejściowej

Jak relacjonował, przywódcy 27 krajów UE po wysłuchaniu po środę wieczorem premier Theresy May nie rozmawiali o kwestii wydłużenia fazy przejściowej dla Wielkiej Brytanii. Przypominał, że to May w trakcie swojego wystąpienia we Florencji we wrześniu 2017 r. zaproponowała około dwuletni sezon przejściowy. - Dlatego, jeśli Wielka Brytania zdecyduje, hdy przedłużenie okresu przejściowego zostanie pomocne w osiągnięciu porozumienia, jestem przekonany, że liderzy będą gotowi do rozważenia tego w przychylny sposób a mianowicie zadeklarował.

W praktyce faza przejściowa ma pozwolić opóźnić wszystkie negatywne rezultaty brexitu o kolejne 21 miesięcy. Jej wydłużenie dałoby więcej czasu na wynegocjowanie porozumienia ws. przyszłych relacji, które mogłyby zapewnić, że nie wróci "twarda granica" między Irlandią an Irlandią Północną.

Także kierownik KE Jean-Claude Juncker ocenił, że prawdopodobnie dojdzie do odwiedzenia przedłużenia okresu przejściowego. - To dobry pomysł (... ). To daje nam przestrzeń do przygotowania ewentualnych relacji w najlepszy sposób. Jestem przekonany, że u dołu przywództwem Donalda znajdziemy porozumienie z Wielką Brytanią - przekonywał Juncker. Ostrzegł, iż jego brak byłby niepewny zarówno dla Unii Europejskiej, jak i Wielkiej Brytanii.

Granica między Irlandią an Irlandią Północną

Premier po rozmowach po sprawie brexitu. "Stoimy przy obronie praw Polaków"

- Wielka Brytania odrzucić proponuje wydłużenia okresu przejściowego po Brexicie, ale pomogłoby ono rozwiązać kwestię granicy między Irlandią an Irlandią Północną - powiedziała wraz z kolei w czwartek w konferencji prasowej w Brukseli premier May. Szefowa brytyjskiego rządu oświadczyła, że między UE a Wielką Brytanią pozostaje "mało różnic", jednak "są one znaczące".

W tym kontekście wymieniła kwestię granicy między Irlandią an Irlandią Północną, która w jej ocenie jest "obecnie blokadą dla zawarcia porozumienia". May poinformowała, hdy Londyn przedstawił w naszej sprawie nową propozycję.

Natomiast kanclerz Niemiec Angela Merkel ostrzegła w czwartek, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE bez porozumienia byłoby problemem dla Irlandii jak i również Irlandii Północnej z uwagi na sprawy graniczne.

Sprawa Gibraltaru

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez, który przebywa w Brukseli, oświadczył, że kwestia przyszłości Gibraltaru, brytyjskiego terytorium zamorskiego, nie będzie już zawadą w toku negocjacji ponad brexitem. Agencja Reutera komunikuje, że obu państwom powiodło się porozumieć w sprawie statusu Gibraltaru.

Szef hiszpańskiego rządu wyjaśnił jednocześnie, iż władze Hiszpanii i Ogromnej Brytanii będą teraz prowadzić oddzielne, dwustronne rozmowy na temat Gibraltarze. Dyskusje te mogą mieć się skupić na tematach środowiskowych, podatkowych i handlu tytoniem.

Tysiące obszarów pracy mogą odpłynąć z City. Brytyjski rząd potwierdza prognozy

Jak dodał Sanchez, w tej kwestii Wielka Brytania pokazuje dobre nastawienie. Podkreślił jednak, że oba kraje jeszcze nie podpisały porozumienia. - Jeśli osiągniemy porozumienie (wkrótce), to świetnie. Jeśli nie, niezasadnicze, ponieważ wciąż mamy na to czas" - gadał Sanchez cytowany przez filię Reutera.

Sprawa przyszłości Gibraltaru była jednym z problemów w trwających od miesięcy negocjacji między Brukselą a Londynem w sytuacji wyjścia Gb z Starego kontynentu Europejskiej. Hiszpański rząd niejednokrotnie ostrzegał, że dysponuje prawem weta przy wszelkich ustaleniach, które będą dotyczyć Gibraltaru. Mógłby tym samym blokować m. in. objęcie owego graniczącego z Hiszpanią brytyjskiego terytorium zamorskiego przyszłymi umowami handlowymi.

"Biznes dla ludzi": Brexit przychodzi wielkimi krokami

Prawa Polaków

Tusk mówił też o prawach Polaków żyjących na Wyspach. W rozmowie z polskimi dziennikarzami przekonywał, że niezależnie od końcowego efektu negocjacji w sprawie brexitu, interesy naszych rodaków mieszkających dziś w Wielkiej Brytanii nie są zagrożone. Oskarżał przy tym kierujących w Polsce, że prowadzą negatywną propagandę w tej sprawie.

- Bądźmy uczciwi. Nikt nikomu łaski nie zaakceptować robi. Setki tysięcy Anglików mieszka na kontynencie i też będzie chciało dysponować zabezpieczone swoje interesy. Zostanie tutaj, moim zdaniem, autorytatywna równoległość działań - oświadczył Tusk.

Rozmowy w sprawie wyjścia Gb spośród UE trwają od maja 2017 roku. Bruksela potrzebuje je zakończyć jak najwcześniej, by mieć czas na zaakceptowanie porozumienia przez Parlament Europejski i Radę UE. Musi to nastąpić poprzednio brexitem, który nastąpi 29 marca 2019 roku.