Grecki rząd zwiększa kontrole podatkowe. Chce większych wpływów  Ze świata

Temat: Grecki dramat

  • Grecja ponownie w tarapatach. Tusk apeluje o nadzwyczajne spotkanie
  • Grecja zbiera pochwały. Za wzrosty w realizacji reform
  • Strajk dziennikarzy. Nie chcą reformy emerytalnej
  • Plany reformy emerytalnej wyciągnęły ludzi na ulice
  • Cipras zapowiada, że Grecja nie odstąpi od reform

Inspektorzy podatkowi ruszyli na wyspy. W czasie ostatnich dwóch tygodni przeprowadzili 11, 2 tys. inspekcji i audytów przedsiębiorstw. U dołu lupą znalazły się spółki zwłaszcza firmy turystyczne, które często nie zgłaszają dochodów lub je zaniżają, zaś więc i nie opłacają podatków.

Kontrolerzy sprawdzają, czy osoby prowadzące biznesy prawidłowo rozliczają się wraz z fiskusem.

Zmasowane kontrole

Jak podaje agencja Bloomberg kontrolerzy zbadali finanse knajpki, barów, klubów, sklepów spośród pamiątkami, czy innych firm, które działają w gałęzi turystycznej w Atenach oraz popularnych wśród turystów wyspach - Santorini i Rodos.

Zmasowane kontrole podatkowe to efekt zarządzeń greckiego rządu, który poprzez lepszą ściągalność chce podnieść wpływy spośród podatków, aby spełnić wzory uzyskania trzeciego programu ratunkowego. To właśnie m. in. oszustwa podatkowe Greków przyczyniły się do stworzenia ogromnej dziury budżetowej, a to doprowadziły kraj do dotkliwych problemów gospodarczych. Minister zasobów w rządzie Aleksisa Ciprasa Tryfon Alexiadis zapowiedział, że kontrole obejmą wszystko: od luksusowych hoteli po najmniejszą restaurację.

- Jest tak, jak powinno być - uważa Stavoros Papajiannopoulus, który prowadzi sklep z pamiątkami w centrum Aten. - Mamy przestrzegać uprawnienia, deklarować wszystkie nasze profity i dawać paragony. Nie sposób prowadzić biznesu i rozliczać co piątego klienta a mianowicie dodaje.

Opór sprzedawców

Jednak inspektorzy podatkowi niekoniecznie są tak mile widziani. Niedawno na wyspie Rodos kontrolerzy, którzy chcieli zweryfikować, czy sprzedawcy w okresie kościelnego festynu wydają paragony, musieli zostać ewakuowany pod eskortą policji, bo groziło im niebezpieczeństwo.

Greckie władze przekonują, że kłopoty gospodarcze, które doprowadziły do odwiedzenia zamknięcia banków na 3 tygodnie i wprowadzenia ograniczeń w wypłatach gotówki nie wpłyną na ruch w szczycie sezonu turystycznego. To właśnie ta branża świadczy aż 17 proc. greckiego PKB.

Miliard zysków

Co ciekawe, nieoczekiwaną konsekwencją wprowadzenia kontroli kapitału jest zmniejszenie liczby oszustów podatkowych. Wszystko przez to, hdy Grecy mieli mało zapłaty i musieli korzystać spośród kart debetowych oraz bankowości internetowej. A to jak pisze Bloomberg pomaga po zwalczaniu szarej strefy, która to według szacunków wynosi przy Grecji aż 22 proc.

Według prognoz resortu finansów ścisłe kontrole mogą podnieść dochody podatkowe o jednej mld euro rocznie.

Grecki rząd rozważa zapoczątkowanie na turystycznych wyspach zakresu płatności gotówkowych w poziomie maksymalnie 70 euro. Wówczas byłoby to korzystne na rzecz finansów publicznych bo pozwoliłoby na zmniejszenie szarej strefy - pisze Bloomberg.

Brytyjscy przedsiębiorcy krytykują rząd za antyimigracyjne podejście