Inwestycja Jaguara Land Rovera w Słowacji. Będzie śledztwo  Ze świata

Temat: Komitet Europejska

  • Duży ruch w autosalonach. Te marki wybierano najczęściej
  • Zmiany w egzaminach na prawko. Jest propozycja ministerstwa
  • GDDKiA zrywa umowy z Włochami. Mieli budować fragmenty A1 i S3
  • Surowe sankcje za cofanie licznika. Prezydent podpisał ustawę
  • Z Gdyni, do granicy z Państwem czeskim w pięć godzin. Jest umowa na ostatni odcinek A1

Słowacja, z którą Polska przegrała rywalizację o fabrykę Jaguara Land Rovera, może mieć kłopoty w związku z przelicytowaniem przy zachętach dla inwestora. Komisja Europejska wszczęła dochodzenie, aby sprawdzić między innymi bądź grant rzędu 125 mln euro jest zgodny z prawem unijnym.

Informacja o planach uruchomienia świeżej fabryki w Europie Wschodniej za pośrednictwem firmę Jaguar Land Rover (JLR), której właścicielem wydaje się być indyjski koncern motoryzacyjny Ojciec, wywołała przed niespełna dwoma laty sensację w naszym kraju.

Prawdziwa perełka. Oto najdroższe auto, jakie kiedykolwiek sprzedano na aukcji w Polsce

Za duże wsparcie?

Zawrotny koszt inwestycji, który to wynosi 1, 4 mld euro i perspektywa zrobienia wielu miejsc pracy działały na wyobraźnię wielu, coś znacznie więcej aniżeli tylko w naszym kraju. Prócz Słowacji i Polski na temat przyciągnięcie inwestycji starały się również rządy Węgier, Meksyku i Stanów Zjednoczonych. Ostatecznie przy wakacje 2015 r. nasz kraj przegrał z południowym sąsiadem walkę o świeżą fabrykę Jaguara Land Rovera.

Premier Słowacji Robert Fico mówił wówczas, iż jest "zachwycony wskazaniem Słowacji jako preferowanego miejsca na rzecz nowej fabryki" i podkreślił, że jego rząd wydaje się być "zdecydowany na dalszy progres przemysłu motoryzacyjnego".

Natomiast ówczesny wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński gadał wtedy, że oczekiwania inwestora dotyczące pomocy publicznej na rzecz tej inwestycji były zbyt wygórowane.

Teraz poniektóre z działań słowackiego rządu będą oceniane przez Komisję Europejską. "Dobrze, jeśli inwestycja publiczna sprzyja wzrostowi gospodarczemu w krajach członkowskich. Trzeba jednak unikać szkodliwych wyścigów na dotacje pomiędzy państwami członkowskimi" - oświadczyła przy środę unijna komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager.

Wyjaśnienia

Zapowiedziała, że Komitet będzie przecinać w poprzek, czy proponowane przez Słowację wsparcie wydaje się być naprawdę konieczne, by Jaguar Land Rover zlokalizował inwestycję w Nitrze. Bruksela potrzebuje się upewnić, że wsparcie będzie ograniczone do potrzebnego minimum.

Inwestycja po Nitrze kwalifikuje się w celu pomocy regionalnej zgodnie wraz z zasadami pomocy państwa. Wraz z informacji KE wynika, że w maju ubiegłego r. Bratysława powiadomiła Brukselę na temat planach przyznania 125 mln euro pomocy publicznej gwoli projektu, czyli maksymalnej akceptowalnej kwoty.

"Komisja ma wątpliwości, czy planowane poparcie w Nitrze jest zgodne ze wszystkimi kryteriami regionalnej pomocy" - podkreślono przy komunikacie KE.

Unijne zasady pomocy państwa, w szczególności wytyczne dotyczące regionalnej obsługi z 2014 r. gwarantują państwom członkowskim wspieranie progresu gospodarczego i zatrudnienia po najsłabiej rozwiniętych obszarach UE, a także promowanie spójności w ramach jednolitego sektorze.

Aby jednak uzyskać zgodę na takie dofinansowanie, przewidziane działania muszą spełniać warunki, m. in. zapewniać, że przyniosą pozytywny wynik. W szczególności wsparcie powinien intensyfikować inwestycje prywatne, jednak zarazem nie może okazać się wabikiem do przyciągania inwestycji z regionów w pozostałych krajach członkowskich, które będą tak samo albo w mniejszym stopniu rozwinięte.

Śledztwo

Urzędnicy w Brukseli podejrzewają, że w tym przypadku dokładnie tak się stało. Ich śledztwo ma wykazać, czy decyzja inwestycyjna Jaguara Land Rovera jest podjęta w oparciu na temat inne przesłanki niż jedynie warunkowe przyznanie dotacji po wysokości 125 mln €.

Wprawdzie Polska zaproponowała Brytyjczykom wyższą kwotę dofinansowania - wg. mediów 181 mln euro, ale stało się to możliwe, bo ta lokalizacja była mniej rozwinięta niż słowacka. Jednak odrzucić tylko ten rodzaj pomocy jest problemem dla Brukseli.

Słowacja bowiem przekaże JLR ziemię pod nową fabrykę, a także zwolni spółkę od podatku należnego przy przekształcaniu działki rolniczej na przemysłową. Jeśli KE uzna to za poboczną pomoc publiczną, wówczas pełna kwota wsparcia przekroczy limity.

Pomoc publiczna

Komisja będzie teraz sprawdzała, bądź jej wstępne podejrzenia mogą mieć faktycznie uzasadnienie. Otwarcie dochodzenia nie przesądza w przeciętny sposób o jego wyniku. Na tym etapie wszelkie zainteresowane strony będą miały okazję do przekazania swojego stanowiska.

Unijne przepisy przewidują, że nieprawidłowo przyznana pomoc publiczna musi okazać się zwrócona. Ostatecznie słowacki finanse może zyskać na całej procedurze, ale wiarygodność państwa w oczach potencjalnych inwestorów będzie podkopana. Fabryka JLR na Słowacji ma sporządzać do 150 tys. samochodów rocznie.

Europa zamknęła przed Rosją drzwi, a Chiny je otwierają Ze świata